„Trzeba mieć ciało…” |
Scena Inicjatyw Aktorskich Andrzej Janiga – pianino aranżacje: Łukasz Matuszyk Bilety: 15 zł Fantastyczne, przebojowe, brawurowe, zaskakujące… - takimi opiniami dzielili się między sobą widzowie i słuchacze premierowego i debiutanckiego recitalu legnickiej aktorki Ewy Galusińskiej. Program „Trzeba mieć ciało” młoda aktorka Teatru Modrzejewskiej przygotowała z grupą zaprzyjaźnionych muzyków w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich i zaprezentowała na scenie Caffe Modjeska. Kobieta zmienną jest jak pióro na wietrze (la donna è mobile qual piuma al vento) śpiewają na scenach operowych świata ("Rigoletto" Verdiego). W życiu jest to sytuacja dość kłopotliwa, jednak na scenie stwarza ogromne możliwości. Legnicka aktorka postanowiła z nich skorzystać. Jak na debiut rezultat był imponujący, ale też trzeba było sporo odwagi, a może nawet młodzieńczego tupetu, by recital zacząć jak Liza Minelli, kontrując to natychmiast Ordonką, by po chwili śpiewać w stylu Kory z Maanamu. Na godzinny recital w teatralnej kawiarni składa się tuzin (lecz bardzo nietuzinkowych…) bardzo kobiecych piosenek, z których większość pochodzi z repertuaru Aliny Janowskiej, a które przypomniała wytwórnia EMI wydając płytę w serii „Złotej kolekcji” („Trzeba mieć ciało”, „Ja nie chcę za inteligenta iść”, „Rzepakowe lato”, „Kot i mysz”, „Kryminalna polka”, „Padam”, „Narodziny piosenki”, „Zorba”). Program dopełniły piosenki wyśpiewane przez Krystynę Tkacz, a wydane na płycie „W drodze pod wiatr” („Drań”, „Dziewczęce marzenia”, „Jak szaleć, to szaleć”). |